Poranny, oryginalny, trening uważności MBSR – Warszawa (Mokotów)
Może nie potrzebujesz bardziej się starać. Może potrzebujesz na chwilę się zatrzymać.
Od czasu do czasu słyszę od uczestników kursów MBSR i osób, które trafiają do mojego gabinetu bardzo podobne zdania. „Ja już właściwie cały czas jestem zmęczona”. „Nie umiem wyłączyć głowy”. „Nawet kiedy nic się nie dzieje, cały czas coś analizuję”.
Albo po prostu: „Chciałabym choć przez chwilę poczuć spokój”. „Chciałbym w końcu odpocząć”.
Za każdym razem myślę wtedy, jak łatwo uwierzyć, że jedynym rozwiązaniem jest jeszcze bardziej się postarać.
Jeszcze lepiej wszystko zorganizować.
Jeszcze mocniej się zmobilizować.
Jeszcze więcej przeczytać.
Jeszcze lepiej zadbać o siebie.
A czasem to właśnie ciągłe „jeszcze tylko….” okazuje się źródłem największego zmęczenia.
Kiedy kilkanaście lat temu zaczynałam swoją drogę z mindfulness, szukałam przede wszystkim sposobu, żeby być spokojniejszą. Z czasem odkryłam jednak coś znacznie cenniejszego. Możliwość bycia bardziej obecną we własnym życiu. Nie tylko wtedy, gdy wszystko dobrze się układa ale także wtedy, gdy pojawia się stres, lęk, niepewność czy cierpienie.
Tydzień po tygodniu odkrywałam, że uważność rzeczywiście prowadzi do redukcji stresu. Nie dlatego, że przestawałam doświadczać tego, co trudne, ani że uczyłam się od stresu odcinać. Wręcz przeciwnie. Uczyłam się zatrzymać, robić miejsce także na trudne doświadczenia i opiekować się sobą właśnie w tych momentach – gdy najbardziej tego potrzebowałam. Z czasem odkryłam, że nie muszę już być bezradnie niesiona przez to, co przynosi życie. Pojawił się wybór. Pojawiła się wolność. Pojawiłam się ja, w miejsce automatycznego pilota, który robił ze mną co chciał.
A to ogromna różnica.
Program MBSR powstał właśnie z takiego rozumienia uważności. Od ponad czterdziestu lat pomaga ludziom lepiej radzić sobie ze stresem, przewlekłym napięciem, bólem czy nawrotami obniżonego nastroju. Jest jednym z najlepiej przebadanych programów mindfulness na świecie i do dziś pozostaje standardem wykorzystywanym w wielu ośrodkach medycznych i psychologicznych.
Choć bardzo cenię badania potwierdzające skuteczność MBSR, to kiedy myślę o tym programie, najpierw przychodzą mi do głowy ludzie.
Myślę wtedy o uczestniczce, która po kilku tygodniach powiedziała: „Pierwszy raz od bardzo dawna przestałam mieć poczucie, że cały czas muszę zdążyć.”
Albo o uczestniku, który napisał po zakończeniu kursu: „Moje życie się nie zmieniło. To ja inaczej zacząłem je przeżywać.”
To są słowa, które bardzo lubię.
Bo nie mówią o spektakularnej przemianie.
Mówią o powrocie do siebie.
Jeśli czujesz, że to może być dobry moment, zapraszam Cię na kolejną edycję kursu MBSR.
Przez osiem tygodni będziemy wspólnie uczyć się zatrzymywania, zauważania i bycia bliżej własnego doświadczenia.
Bez oceniania.
Bez presji.
W swoim tempie.
Jeśli zdecydujesz się dołączyć, będzie mi bardzo miło Ci towarzyszyć.
Nie mogę obiecać, że po ośmiu tygodniach stres zniknie z Twojego życia. Życie nadal będzie przynosiło to, co przynosi. Wiem jednak z badań, z własnego doświadczenia i z doświadczeń setek uczestników moich kursów, że można nauczyć się spotykać je inaczej. A czasem właśnie to zmienia najwięcej.